MTB w wersji XCO, czyli… to co…wiesz Maja Włoszczowska

Jak mnie ktoś pyta o te moje kolarstwo, to ja mówię…: Tak, trenuje kolarstwo. No i na twarzy z reguły mina… typu: Aha:)

Czyli co? na kolarzówce jeździsz? No i się zaczyna cała procedura, która trwa kilka minut, czyli: skąd, jak i po co:)

Mówię, że na szosie (to ludzie ogarniają), ale jak już mówię, że trenuje po to na tej szosie, aby się ścigać na XC, czy tam w Cross Country, to już „ciemność widzę”:)

Wtedy z reguły… no dobra tłumaczę… i zawsze  wtedy mówię: to co… wiesz… Maja Włoszczowska, czyli na rowerze górskim jeździsz w kółko przez takie różne przeszkody!

Wówczas zapala się lampka i słychać: aaaaa to jest to! No i koniec rozmowy, bo tylko kojarzą Maję, ale czy na pewno wiedzą, co to tak naprawdę XC? Wątpię. W sumie czemu mieliby by wiedzieć co to jest. Dodam, że wielokrotnie takie rozmowy odbywam z kolarzami – oni też nie wiedzą co to jest XC czy Cross Country. Może się czepiam…

Nie mówię, że nagle trzeba znać wszystkie odmiany kolarstwa, ale pewne podstawy by się przydały.

Z drugiej strony – chyba wszyscy wiedzą, co to jest piłka nożna i nie trzeba nikogo jakoś super naprowadzać.

Szczerze: taka jest niestety polska rzeczywistość. Jak żyć Panie Prezydencie:)?

Sport – kolarstwo (różne formy ), w którym osiągamy ogromne sukcesy (Mistrzowie Świata, Europy) jest tak mało znany, promowany, dodatkowo brak jakichkolwiek inwestycji jest naprawdę trochę przytłaczająco-ponury.

A PZKOL… hmmm… Z mojej perspektywy to tylko same afery, zadłużenia oraz inne seks historie… W zasadzie nie wiem czy jest coś pozytywnego w tej instytucji. Nawet się zastanawiam czy z punktu widzenia kolarza jest w ogóle potrzebna?

Dla przykładu p.s. kiedyś jak dobrze pamiętam była zrzutka, aby pomóc zawodnikom, którym PZKOL nie dał kasy na wyjazd na Mistrzostwa Europy – dramat!

Staram się tym całym niepotrzebnym związkiem nie emocjonować, bo ja po prostu lubię jeździć rowerem, a w zasadzie to najbardziej się na nim ścigać.

p.s. PZKOL jest mi potrzebny tylko wtedy jak muszę wyrobić legitymację, aby wystartować np. w MP XCO:), zn. jak czegoś nie złamię.



XCO Subiektywnie, czyli Moja Rozkmina

Dlaczego taki ponury wstęp? W mojej ocenie XC (Cross Country) to bardzo ciekawa i trudna dyscyplina kolarska. Oczywiście każdy tak samo powie o swojej profesji, ale nie podlega wątpliwości, że kolarstwo w ogóle jest  wymagającym sportem – choć tutaj znowu na pewno każdy to samo powie o swoim sporcie..hehe:)

No dobra… bez negocjacji, kolarstwo to najtrudniejsza dyscyplina sportowa:) i koniec i kropka.

Przechodząc do puenty…

Fakt 1

Przejechałem dopiero 1 sezon XC, więc moja opinie może wydawać się być mało istotna.

Fakt 2

Kolarstwo (powiedzmy „profesjonalnie”) uprawiam od 2018 roku, czyli w ogóle mało wiem:)

Fakt 3

I co z tego:)

Reasumując subiektywnie, czyli moje obiektywnie:

Maratony MTB obstawiane są w sektach zawodników, gdzie w kategorii wiekowej to średnio około 80-120 osób lub więcej. Natomiast w XC jak się znajdzie 20 osób to można powiedzieć, że jest szał!

Jestem obecnie w kategorii Masters 1 / M3 – tutaj wchodzi na wyścig XC koło 10-15 osób:( przy dobrych wiatrach.

W sumie gdyby nie młodsze kategorie to nie wiem, czy ktoś by w ogóle organizował zawody w formie XC.

Pomimo to jeżdżę średnio 200 km na każdy wyścig XC i jest mi z tym dobrze… Namawiam wszystkich, aby również spróbowali tej formy ścigania. Może kiedyś ktoś, jakaś organizacja, która prowadzi imprezy typu Maraton MTB doda do swojego kalendarza wyścig w formie XC. Np. w tym roku Poland Bike zrobił XCO (2 razy) – no i fajnie.

Pytam dlaczego tak jest? W tej formule Nasi zawodnicy osiągają duże sukcesy, a wyścigów XC jest jak na lekarstwo…

Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale można powiedzieć, że jest tylko Maja Włoszczowska i długo długo nic… Są też Panowie jak Marek Konwa czy też Bartek Wawak – choć osiągane przez nich pozycje są dość odległe (myśle tutaj o zawodach typu Puchar Świata XCO).

Czemu jest tak źle? (patrz: brak programów szkoleniowych, brak aktywnych tras, brak wsparcia z PZKOL)?

Wydaje mi się, że mamy wielu zawodników z dużym potencjałem, ale coś tutaj nie gra.


Co można zrobić? Co mogę zrobić?

Szczerze to nie wiem, co można zrobić. Jeżeli PZKOL się nie zmieni to trudno będzie cokolwiek zmienić.

Póki co, gdyby nie wsparcie rodziny, przyjaciół oraz firm, które pomagają poszczególnym osobom to byłoby jeszcze gorzej.

Natomiast tak sobie wymyśliłem, aby na początek stworzyć mapę tras „XC” lub takich, na których można jeździć oraz rozwijać się w charakterze zawodnika Cross Country.

Na drugi ogień pójdzie lista trenerów cross country, czy może bardziej trenerów techniki pod kątem XC.

W związku z czym rozpocznę taki mini projekt, dzięki któremu postaram się stworzyć mapę aktywnych tras XC:) jako 1 etap.

Następnie jedziemy dalej z trenerami techniki.


Na zdjęciu oczywiście Maja W.:)

Jeżeli kogoś ująłem na zdjęciach, a nie życzy sobie swojej obecności w tym wpisie to proszę o info.


Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:

  • zapisz się do wysyłanego raz na miesiąc newslettera:


  • albo szukaj mnie tutaj:

Znalezione obrazy dla zapytania instagram logo pngZnalezione obrazy dla zapytania facebook logo png