Podsumowanie sezonu 2018

Sezon 2018 przeszedł do historii. Zacząłem dość wcześnie i tradycyjnie (o ile drugi raz to już tradycja:)) w Solid MTB w dniu 24.03. Ostatni raz wyścig miał miejsce dość późno, bo 13.10. To oznacza ponad 6 miesięcy ścigania oraz intensywnego treningu.

Niestety tak kolorowo nie było. To mój 2 sezon, choć pierwszy, który można zaliczyć jako sezon wyścigowy.

Sezon był pełen wielu przygód: tych dobrych oraz tych złych. Dużo wzlotów i upadków (nawet dosłownie:)), ale najważniejsze, aby wstać i jechać dalej!

Kolarstwo to trudny sport, który wymaga zaangażowania na co najmniej 100%, ale z każdym oddechem chce go jeszcze więcej.

Kolarstwo: trzeba dużo pokory, wytrwałości, systematyczności, a sukces to tylko kwestia czasu! Tak, uważam.


Wyniki

Czy lubię jeździć rowerem? Tak, bardzo. Czy sprawia mi fun? Tak, bardzo.

Oprócz przyjemności z jazdy i obcowania z rowerem oraz przyrodą to obłędnie jara mnie rywalizacja. Chcę być lepszy, bo chce wygrywać! Cel jest dość prosty – Mistrzostwo Polski MTB XC w kat. Masters.

Dlatego trochę wyników z całego sezonu:

Solid MTB Krzywin, 24.3.2018 –> 8/81 miejsce
Mała Liga XC – Otwock, 7.4.2018 –> 17/29 miejsce
Solid MTB Mchy, 22.4.2018 –> 15/90 miejsce
Puchar Mazowsza Wesoła, 13.5.2018 –> 7/7 miejsce
Mistrzostwa Wielkopolski XC, 20.5.2018 –> 10/17 miejsce
Puchar Mazowsza Kobyłka, 26.5.2018 –> 7/10 miejsce
Mała Liga XC – Wólka Mlądzka, 9.6.2018 –> 12/19 miejsce
Puchar Mazowsza WAT Warszawa, 17.6.2018 –> 9/12 miejsce
Bike Adventure, 30.6.2018 –> 27/88 miejsce
Bike Adventure, 1.7.2018 –> DNF (16/88 miejsce do punktu kontrolnego)
Bike Adventure, 2.7.2018 –> DNF
Bike Adventure, 3.7.2018 –> DNF
Kryterium Kolarskie Koło, 12.8.2018 –> 5/5 miejsce
Mała Liga XC – OTWOCK, 8.9.2018 –> 21/30 miejsce
Puchar Mazowsza Legionowo, 16.9.2018 –> 6/7 miejsce
Mazovia MTB Marathon – Józefów, 23.9.2018 –> 14/44 miejsce
Poland Bike, 13.10.2018 –> 16/185 miejsce


Cele vs. rzeczywistość

No i jesteśmy w tym momencie, gdzie można ocenić, czy cel został zrealizowany.

Niestety nie wszystko poszło wg planu. Mówię tutaj o DNF na Bike Adventure. Podczas drugiego dnia ścigania zaliczyłem przepiękny dzwon. Skutkiem czego Marcin „dzwonnik” Jasiński zalicza upadek i łamie klasycznie obojczyk:(

Tak to był najtrudniejszy moment tego sezonu i chyba całej mojej 1,5 sezonowej kariery:(

Miałem duże ambicje w tym sezonie, aby zrealizować plan i … dość szybko rzeczywistość zapukała do mych drzwi…!

–> Zmiana trenera przeniosła mnie na wyższy poziom formy. Coraz lepsza dyspozycja i forma na zawodach.

–> Plan wyścigów ustawiony z nadrzędnym celem, czyli Mistrzostwa Polski XC w Mrągowie.

A tu… Niestety strzał między oczy i po temacie. Byłem zawiedziony sobą. Zawiodłem bliskich.

Trzeba było niestety zrewidować plany i podnieść się na nowo (choć w głowie… ile można? rok temu 2 x złamany nadgarstek).

p.s. nie lubię tekstu: wrócisz silniejszy…, ale na pewno wracają najwytrwalsi, bo w kolarstwie wytrwałość jest chyba kluczowa:)

Ogólny cel w maratonach MTB to TOP 20 w kategorii – cel osiągnięty. Natomiast TOP 10 w XC niestety poza zasięgiem na razie.

Na przyszły sezon 1 i 2 sektor jest dopięty, także będzie już trochę łatwiej.

Cross Country – w 2019 idę po więcej.


Ogólne spostrzeżenia

Ogólnie mogę powiedzieć (już tak na spokojnie), że to był przyzwoity sezon.

Miałem jeździć XC i jeździłem. Trudna ta dyscyplina, ale zakochałem się w niej od pierwszego okrążenia…, bo potem to już tej miłości nie było, a z każdym okrążeniem było jej jeszcze mniej:)

Wyniki… hmm… bez szału, ale to kwestia czasu (choć czasami cisnęły mi się różne nie ładne słowa na mecie…).

To był pierwszy prawdziwy sezon ścigania i trenowania. Kolejny 2019 oby był jeszcze lepszy i przełomowy w mojej karierze..hehe:) To mówię: Ja, Marcin, zawodnik cross country!



Ogólna Ocena

Cross country – wymagające, trudne technicznie oraz fizycznie, ale sprawie tyle radości i doznań, że trudno to czymś zastąpić.

Tak, trzęsą mi się nogi na wielu elementach technicznych. Wiele jeszcze nie jestem w stanie przejechać. Pracuje nad tym, aby nabrać odpowiedniej techniki, bo widzę w tym swój cel.

Pierwsze koty za płoty. Dość regularnie kończyłem swój start na końcu stawki, ale kiedy wchodzisz w nową rzeczywistość trzeba wiedzieć gdzie twoje miejsce. Poza tym moi przeciwnicy to bardzo dobrzy kolarze i jeszcze muszę dużo pracować, aby nawiązać z nimi rywalizację.

W 2019 roku zmieniam kolejność na mecie!


Czy jest Progres?

Tak, jest. Choć może nie widać tego po wynikach to progres jest widoczny.

Myślę, że jeżeli chodzi o wyniki to realne porównanie będzie w przyszłym sezonie, bo póki co każdy wyścig to nowość. Walka ze sobą samym. Udział w kilku różnych cyklach to niestety walka o wyższe sektory i pozycje.

Natomiast zdecydowanie mogę powiedzieć, że sezon kończy ze wzrostem +4oW na progu LT. Oczywiście wynik  jeszcze poniżej 300 watów, ale pracuje każdego dnia, po to aby być lepszym i mocniejszym kolarzem.


Dzięki za wsparcie!

Nie byłoby moich progresów:), gdyby nie wsparcie wielu osób i firm, które mi zaufały w sezonie 2018.

Ogromnie dziękuje niesamowitej firmie Ale Active Life Energy, która wspierała mnie przez cały sezon swoimi suplementami diety: białko, żele, batony i izotoniki, które towarzyszyły mi podczas treningów oraz wyścigów. Nie raz uratowały mi życie:)

Dziękuję również za dawkę bólu od Physioroll, czy ludziom dzięki którym następnego dnia można wstać z łóżka!

Dziękuję również firmie, bo człowiek musi jakoś na tym rowerze wygląda (jakość potwierdzona!:)), czyli Martombike

Dzięki za wparcie również firmie Winaar, której skarpetki na pewno dodawały +10 punktów do stylówki:)

Reasumując: bierzta i kupujta, bo to sprawdzone w boju polskie firmy, a swoich trzeba wspierać!

Oj zapomniałbym o osobie, która codziennie była i jest moim sado-kumplem:), czyli trenejro Michał Brauliński – dzięki za wszystko do tej pory, pracujemy dalej, bo jest jeszcze dużo do zrobienia!

Dzięki Mateusz Gawełczyk za jedzonko, czyli nie jesz – nie jedziesz:)

Ponadto dziękuje każdej osobie, która mi mniej lub więcej kibicuje mi na wyścigu i poza nim, obserwuje mój profil na Instagram-ie, Facebook-u czy też poczyta czasami co tutaj pisze. Wielkie Dzięki!

Dziękuje również wszystkim moim rywalom za walkę na trasie!

Dziękuje również mojej rodzinie, za wyrozumiałość oraz wsparcie, które jest mi bardzo potrzebne!


Co dalej?

Dalej trenuje, dalej cross country! Dalej do przodu!

Na pewno jakaś nowość się pojawi w 2019, ale to wkrótce.

Zapraszam jednocześnie do śledzenia moich kanałów na Instagramie, Facebook oraz tutaj na blogu.

 


Jeżeli kogoś ująłem na zdjęciach, a nie życzy sobie swojej obecności w tym wpisie to proszę o info.


Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:

  • zapisz się do wysyłanego raz na miesiąc newslettera:


  • albo szukaj mnie tutaj:

Znalezione obrazy dla zapytania instagram logo pngZnalezione obrazy dla zapytania facebook logo png