Maraton MTB – co zabrać na wyścig, czyli lista obowiązkowa

Chyba za każdym razem zastanawiam się czy wszystko zabrałem na maraton/wyścig… Jak już jestem w aucie to myślę czy wziąłem niezbędne rzeczy, jak np. rower:), kask, a nawet czy jak rozkręcałem koła to zacisk włożyłem do samochodu…:)

Natomiast kiedy jadę sam, to już w ogóle pół drogi robię listę rzeczy w głowie pod tytułem: Czy mam ze sobą to co miałem zabrać???:):):)

Dlatego też pomyślałem (zdarza się, że pomyślę:)) stworzyć wpis, którego kulminacyjną częścią jest stworzenie listy rzeczy, których lepiej nie zapomnieć gdy wyjeżdżamy na maraton.

Oczywiście pewnie nie będzie wszystkiego, ale liczę na komentarze i będziemy razem aktualizować listę.

p.s. pewnie ktoś powie, że lista zbyt ogólna i w ogóle przecież ja stwierdzam fakty, ale… co wyścig zawsze nerwowo sprawdzam 10 razy torbę i pół drogi myślę, czyt na pewno wszystko zabrałem:) także tego – list jak niżej i tyle w temacie.

Lista dotyczy maratonów  jednodniowych, bo na etapówki powstanie kolejny wpis.



Lista „Zabierz mnie” Maraton MTB

Podzielę listę na 2 obszary, czyli:

  1. Totalnie musi być w aucie, czyli MUST TO HAVE
  2. Fajnie jak będzie lub zrobię przed wyjazdem, ale świat się nie zawali i dupy nie rozerwie (to już będzie na miejscu w Toi Toi:), czyli NICE TO HAVE/DO

Lista MUST TO HAVE

  1. Rower
    (gdy rozkręcasz rowerasek, aby zmieścić do auta: –> koła, napęd, łańcuch, zacisk – już raz zostawiłem na chodniku:))
  2. Kask i okulary
  3. Strój
    (musi być zawsze wszystko: –> spodenki, koszulka krótki i długi rękaw, potówka, buff, bluza długi rękaw, bielizna termoaktywna, czyli góra i dół, deszczówka, skarpetki x 2, czapka, nogawki, rękawki, rękawiczki oraz buty SPD, ręcznik)
  4. Licznik rowerowy + pasek HR
    (wraz z uchwytem na ten licznik, bo już też zapominałem:)
  5. Numer startowy
    (jeżeli już mieliśmy wcześniej, bo już 2 razy zapomniałem zabrać z domu + opaski do numeru)
  6. Bidon + izotonik/woda
    (bidon x 2 + jakiś izotonik lub inne płyny to ważna sprawa, warto to zabrać, a najlepiej 2 litry)
  7. Prowiant podczas wyścigu
    (–> żele oraz batony energetyczne – zawsze przydatne, nawet jak „nie zjesz” – nigdy nie wiesz:)
  8. Prowiant na maraton
    (Wiadomo, że bez śniadania nie wyjeżdżamy!
    Tutaj każdy ma swoje rytuały i swoje nawyki żywieniowe. Niemnie jednak warto zabrać:
    –> banan, bakalie/suszone owoce (kto co lubi), kanapkę/bułkę z czymś, ryż z czymś, makaron z czymś, woda, herbata, kawa, odżywka białkowa. No na koniec – czekolada na mecie: najlepiej gorzka z bakaliami lub inne zdrowe przekąski…no dobra puszka coca-coli też może być:)
  9. Narzędzia
    (choć sam nie wiele zabieram, bo zawsze robię wprowadzenie przed startem i sprawdzam wszystko – POLECAM. Jednak warto zabrać:
    –> smar do łańcucha, pompka, klucze do regulacji roweru: imbusowe wystarczą lub multitool + stare szmaty do czyszczenia roweru,  szczypce do opasek plastikowych,
    –> worki na śmieci)
  10. Portfel + telefon
    (–> trzeba mieć portfel z dokumentami:) i jakaś gotówkę, bo różnie to bywajet:) oraz oczywiście naładowany telefon + ładowarka do samochodu!!!)

 


Lista NICE TO HAVE/DO, czyli no stress, have fun

  1. Sprawdź dojazd
    (dzień wcześniej warto sprawdzić ile mamy do przejechania, jak długo będę jechał, czyli o której pobudka – im mniej stresu tym lepiej, czyli no stress, have fun)
  2. Spakuj się wieczorem
    (nie pakujemy się rano, bo na bank zapomnimy czegoś – przetestowane:, czyli no stress, have fun)
  3. Sprawdź trasę
    (może nie chodzi o tworzenie mega taktyki, ale warto ogólnie zapoznać się mapką trasy, dystansem do pokonania i mieć jakieś ogólne podejście to wyścigu – no stress, have fun)
  4. Sprawdź listę wpłat/listę zawodników/sektor
    (sprawdź czy jesteś na liście zawodników, czy wpłata została zaksięgowana i ważne to sprawdź z którego sektora jedziesz – to niby takie normalne, ale po co się denerwować na godzinę przed zawodoami)
  5. Sprawdź rower
    (Niby naturalne, że trzeba sprawdzić rower, ale warto to zrobić dzień wcześniej i przejechać się parę kilometrów, aby upewnić się, że wszystko gra – no stress, have fun)
  6. „Kosmetyki”
    (–> olejki przedstartowe – pomagają rozgrzać i przygotować nogi do jazdy;
    –> maść/tabletki przeciwbólowe – przydaje się… złamałem nadgarstek i maść + tabletka ukoiła trochę ból
    –> chusteczki nawilżone – takie z biedronki do pupci niemowlaka – dla siebie i roweru)
  7. Powiadom kogoś
    (daj znać komuś, że jedziesz na maraton – zawsze!!! Różnie bywa i warto kogoś poinformować – zwłaszcza jak jedziesz sam na wyścig)
  8. Narzędzia ciąg dalszy
    (–> skuwacz do łańcucha, łyżki do zmiany dętek, zestaw torx-ów, szczypce do spinek łańcucha)

 


Wyznaje zasadę

Im jesteś lepiej przygotowany tym jest mniej stresu, który zdecydowanie nie jest potrzebny na zawodach.

Sam udział jest już lekko stresujący (pozytywnie), więc trzeba maksymalnie minimalizować pozostały stres.

no stress, have fun


Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:

  • zapisz się do wysyłanego raz na miesiąc newslettera:


  • albo szukaj mnie tutaj:

Znalezione obrazy dla zapytania instagram logo pngZnalezione obrazy dla zapytania facebook logo png