Buty MTB Bontrager Foray  czy XXX, które wybrać?

Tak się składa, że mam obie pary butów:)… hip hip hura. Obie wersję już dobrze dotarłem na treningach oraz wyścigach, dlatego postaram się przedstawić moje spostrzeżenia/opinię na temat tych bucików w wersji MTB.

Mówiąc ogólnie to bardzo lubię te buty…hmm… mega pro opinia:) A tak na serio to pytanie brzmi czy warto kupić w ogóle buty marki Bontrager? oraz czy warto zapłacić 1 399 zł za najwyższą wersję, czyli XXX?

Moja odpowiedź jest dość prosta (choć zaraz ją rozwinę)… TAK, warto!!!

Rozwijam odpowiedź:

  • Tak, warto zainwestować w markę Bontrager. Dlaczego? Dlatego, że jakość wykonania butów stoi moim zdaniem na wysokim poziomie. Prześledziłem chyba cały rynek butów MTB zanim kupiłem wersję Foray i się nie zwiodłem. Więcej recenzji o butach w danej wersji poniżej.
  • Tak i NIE – warto zapłacić 1 399 zł za model XXX. Pytanie musimy sobie zadać następujące… Po co nam buty? Czy chcemy się od czasu do czasu pościgać na maratonach i pojeździć po lesie MTB to wybierz Foray, ale…, jeżeli chcemy się naprawdę dobrze pościgać i mieć na sobie buty do zadań specjalnych do wybierz XXX.

Bontrager Foray

Buty MTB Bontrager Foray, czyli czego spodziewać się po butach za 599 zł?

No cóż jak kupowałem te buty to mój budżet nie mógł przekroczyć 600 zł. Buty musiały być czerwone i wyglądać PRO:).

Chyba wszystkie powyższe wymagania spełnił Foray, ale do szczegółów…

  1. Komfort: buty są mówiąc ogólnie wygodne – wiadomo nowy but musi się dopasować do stopy. Po paru treningach buty leży jak ulał. Są dopasowane do stopy. W zasadzie nic nie odstaje i czujesz, że masz na stopach buty MTB.
  2. Rozmiar: rozmiar wg rozmiarówki:), ale tutaj każdy buty jaki miałem/mam Bontragera (różne modele MTB i szosa) jest zawsze w rozmiarze 42! Czego nie zawsze można powiedzieć o innych markach. Stała i pewna rozmiarówka, a mierzyłem się miarą w domu przed pierwszym zakupem. Można wierzyć w ta rozmiarówkę.
  3. Sztywność: wg producenta to 6/14. Szczerze nie wiem jak to mierzą producenci i jak to się ma do innych marek. Czy jest jakiś międzynarodowy zestaw miar sztywności? Nie wiem. Buty w realu natomiast sprawiają wrażenie bardzo sztywnych. W zasadzie to jakby „obudowa” butów jest trochę za sztywna, przez co na początku miałem odczucie, że są mało elastyczne.
  4. Zapinanie: tutaj występuje tylko tzw. BOA. Najlepsze co może się przytrafić do właśnie BOA:) Idealnie można dopasować zapięcie do własnych potrzeb. Ten drucik jest troszkę sztywny, ale działa bardzo dobrze. Dodatkowo BOA ma dożywotnią gwarancje.
  5. Odporność na obtarcia / Materiał: materiał to taki jakiś powlekane coś:) i to coś się błyszczy – wg. producenta to „Osłona zewnętrzna GnarGuard chroni przed krzakami i kamieniami na szlaku”.
    Na czubku i z tyłu buta jest inny czarny materiał jakby ochronny, choć tutaj on bardziej podatny na obtarcia, bo to jakiś materiał.
    Podeszwa natomiast to „Podeszwa z kompozytu nylonowego Bronze Series”. Nie wiele mi to mówi, ale tak własnie jest:)
  6. Przyczepność: w zasadzie producent mówi: „Podwójnie wtryskiwany klocek bieżnika z TPU” – tutaj to już w ogóle nie mam pojęcia o co chodzi. Choć buty w zasadzie nie ślizgają się, nawet w błocie. Także tego…:)
  7. Kolorystyka: buty są w dwóch opcjach: Czarny i Czerwony.
  8. Cena vs. Jakość: wiadomo pytanie klucz. Czy warto wydać 599 zł za takie buty? TAK, warto! Nie ma znaczenia czy na mega ściganie czy na wybiórcze jazdy po lesie. Buty niemalże nie do zajechania.
    Jeździłem w nich wiosną, latem, jesienią i zimą – sprawdzają się w każdych warunkach.


 


Bontrager XXX

Buty MTB Bontrager XXX, czyli „Nasze najszybsze, najsztywniejsze i najbardziej zaawansowane buty MTB w historii”… czy tak jest na pewno?

No cóż dlaczego by nie kupić butów z najwyższej półki? Chce być PRO to i se buty PRO kupię:)

Tylko czy naprawdę warto wydać 1 399 zł? To dość dużo kasy (nawet jak w promocji:))

Przechodzimy do szczegółów:

  1. Komfort: buty są mega wygodne, ale to mega. W zasadzie od razu się mi dopasowały do stopy. Nie było trzeba dopasowywać się jak w wersji Foray.
  2. Rozmiar: rozmiar wg rozmiarówki:) – tutaj jak wyżej pisałem. Rozmiar 42 biorę w ciemno z Bontragera.
  3. Sztywność: wg producenta to już maks na maksami, czyli 14/14. Tak jak pisałem powyżej. Nie wiem jak to sprawdzić obiektywnie, ale sam but sprawia wrażenia jakby bardzo elastycznego. Zakładasz i myślisz, że jednak nie są tak sztywne jak sobie myślałeś. W porównaniu do Foray to nawet można stwierdzić, że są mniej sztywne.
  4. Zapinanie: tutaj występuje BOA oraz zapięcie na rzep. BOA w tym modelu vs. Foray są dużo bardziej elastyczne i ten drucik nie jest taki sztywny. Dopasowują się jeszcze dokładniej i precyzyjniej. Co do rzepu to nie wiem po co on w ogóle jest. Sam BOA jest wystarczający.
  5. Odporność na obtarcia / Materiał: materiał to taki jakiś powlekany, ale nie błyszczący materiał, który jest dość odporny na zarysowania. Dodatkowo czarne elementy na czubku buta wzmacniają wytrzymałość. Dotykasz but myślisz, że jest twardy i sztywny, ale jak zakładasz to już jest dopasowany i elastyczny.
  6. Przyczepność: myślę, że się lepiej trzymają powierzchni, bo korki są z gumy (guma Tachyon), która faktycznie lepiej trzyma podłoża.
    Podeszwa, czyli włókno węglowe Platinum Series (50% karbon / 50% włókno szklane??:), czyli nie tak w 100% ten karbon). Buty są mimo to bardzo lekkie. SPD są na 2 śruby.
  7. Kolorystyka: buty są w dwóch opcjach: Czarny i Czerwony.
  8. Cena vs. Jakość: wiadomo pytanie klucz, bo 1 399 zł to jest mega dużo kasy tylko na buty. Choć moim zdaniem, jak chcesz mieć mega komfort i buty, które cię nie zawiodą to szczerze warto zainwestować. Buty moim zdaniem to ważny element stroju, bo w sumie rower napędzamy nogami/stopami. Warto zawsze inwestować w buty ( doszedłem do tych wniosków dość późno, ale lepiej późno niż wcale)



Wady i Zalety, czyli Bontrager FORAY vs. XXX

Generalnie w Foray trenuje, a w XXX się ścigam. Różnica w cenie jest znacząca, ale moim zdaniem, jeżeli kładziesz duży nacisk na szczegóły to wybierz XXX. Buty są z najwyższej półki i póki co mnie nie zawiodły.


Zalety:

  1. BOA – w obu modelach to świetne rozwiązanie. Szybko i sprawnie zapinasz but. Choć w XXX  zapięcie BOA działa zdecydowanie bardziej precyzyjniej.
  2. Buty są dopasowane w obu modelach, ale…:) w XXX są bardzo elastyczne i nie czuć butów na stopach.
    W Foray buty są trochę sztywne i noga musi się dopasować, dlatego wymagają trochę czasu, aby but się wpasował.
  3. Materiał w obu modelach jest wytrzymały i nie ma zbędnego rysowania czy niszczenia butów. Pomijam szlify:)
  4. Mycie butów… co? Jak myje buty XXX ręcznie to na czubku jest taka siateczka, przez którą można całą wodę wylać i  jakby daje to możliwość przelania wody przez całe buty. Może śmieszne, ale cała woda się wypływa i nie ma problemu z suszeniem i jej zaleganiem w bucie.
  5. XXX wyglądają kozacko PRO i tyle w temacie.
  6. Cena dla Foray – dobra jakość w dobrej cenie – analizowałem inne marki jak SIDI, Shimano, GIRO – jednak zdecydowałem się na Bontrager (inny sprzęt również polecam, np. oświetlenie).

Wady:

  1. Cena: XXX są bardzo drogie w porównaniu do Foray. Jeżeli nie czepiasz się szczegółów to Foray są wystarczające i spełnią Nasze oczekiwania.
  2. Szkoda, że podeszwa w XXX nie jest w 100% z karbonu, bo buty byłyby jeszcze lżejsze, choć i tak to waga piórkowa (może przez to są bardziej wytrzymałe na ciężkie warunki?:))
  3. Nie wiem czy to wada czy nie, ale co kilka startów trzeba dokręcać śruby na blokach SPD (pewnie to standard dla wszystkich, ale jednak trzeba trochę dokręcić).

Jeżeli spodobał Ci się wpis i chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami:

  • zapisz się do wysyłanego raz na miesiąc newslettera:


  • albo szukaj mnie tutaj:

Znalezione obrazy dla zapytania instagram logo pngZnalezione obrazy dla zapytania facebook logo png